czwartek, 18 stycznia 2018

Dwa kolory do wyboru

Tym razem jeden typ chustoszalika w dwóch wersjach kolorystycznych :) Zielono-żółty, nieco morski, radosny i wiosenny, różowy - spokojny, kobiecy i delikatny. Który do ciebie przemawia bardziej? Do mnie jak na razie zieleń, ale jak przymierzam róż, to zmieniam zdanie :D
Włóczki to pomponikowa mieszanka od Hymalaya i kolorowy moherek od Włoskiej firmy Mister Joe




niedziela, 7 stycznia 2018

Crazymix'owe zaległości

Sweter zrobiłam dzień przed Wigilią, ale założyłam dopiero 25 grudnia, kiedy wysechł ;) Zdjęcia, jak ostatnio u mnie co raz częściej - z opóźnieniem, ale są ;) Sweterek, mimo iż wygląda niepozornie, zrobiony został z samych szlachetnych włókien: jedwabiu, kaszmiru i merynosa. Trochę ciężko było robić z 7-miu nitek, ale się udało i efekt jest dokładnie taki, na jaki liczyłam - wygląda jak zwykły sweter, w dotyku - cud-miód ;)




środa, 3 stycznia 2018

A-a-a, wisiorki dwa... ;)

Witam wszystkich moich czytelników w nowym 2018 roku :)
Mam nadzieję, że uda mi się zrobić i pokazać trochę więcej rzeczy, niż w poprzednim roku, a tymczasem - małe zeszłoroczne zaległości - dwie zawieszki, wykonane z kryształków rivoli Swarovski 18mm (jeden z kryształków to guzik, ale gdy kupowałam, to sklep nie posiadał na stanie kryształków w tym kolorze, tylko guziki, stąd takie rozwiązanie ;) ).
Wisiory są umieszczone na siateczkowych sznurach, do których zazwyczaj wsypuje się koraliki lub kryształki, ale mi jakoś nic innego oprócz samych tych "rurek" nie pasowało, więc zostałam przy nich samych :)





piątek, 22 grudnia 2017

Catkin, albo dzianina czy tkanina? ;)

Parę dni temu skończyłam testowanie nowego wzoru Catkin od Aiste, który powinien być dostępny na Ravelry jeszcze w tym roku. Jestem z tego projektu bardzo zadowolona, bo spełnia kilka ważnych dla mnie warunków: ma ciekawą fakturę, będzie się nosił, podoba mi się, był ciekawy w trakcie dziergania, poszło nie niego nie tak mało włóczki (około 660g), a  to bardzo ważne, bo trzeba zużywać te grube kilogramy, które posiadam ;) Zdjęcia kurteczki na mnie będą później, a na razie takie bardziej do pochwalenia się ukończoną robótką :)




piątek, 15 grudnia 2017

kolejne...

Kolejne czapki gotowe, a będą tez inne (mam nadzieję wkrótce, bo jak na razie, jestem wchłonięta przez dwa spore dziewiarskie projekty i kilka mniejszych :D )



niedziela, 10 grudnia 2017

Leśny Strumyk

A to taki nieszczęsny wisiorek, który po... nie chcę mówić latach, ale po wielu miesiącach to pewniak ;)  doczekał się zdjęć :D
Prosta falowana zawieszka CRAWem z małym kryształkiem na dole. Całkiem zgrabnie wygląda, mogłam ją wcześniej pokazać ;)



środa, 6 grudnia 2017

Lot Trzmiela

Cieszę się, że mogę wam pokazać kolejny projekt kolczyków. Zostały opublikowane w postaci instrukcji w koralikowym magazynie Beading Polska.
Kolczyki o ciekawym kształcie, wykorzystujące takie materiały jak koraliki Tila oraz fasetowane oponki z naturalnego kamienia :)


poniedziałek, 4 grudnia 2017

Swiątecznie

Takie wianki uplotłam ;) Podstawa - czesanka wełniana, ciemno-zelona, reszta - mój pomysł z tasiemkami, koralikami, cekinami i dzierganymi szalikami-kokardkami ;)



niedziela, 3 grudnia 2017

Kwiaty pod Śniegiem

Kolejna rzecz w sezone czapkowym - moja własna inwencja twórcza, połączona z elementami wzoru Ranunculus. Wyszło całkiem nieźle, a jeśli dodać, że to czysty kaszmir, w ogóle bomba ;) Czapka waży tylko 48 g, jest niesamowicie miękka i już ją lubię ;)




 dalej trochę zdjęć czapki w szczegółach :)

sobota, 2 grudnia 2017

Twilight

Mija okres niekoralikowy i powoli znów zabieram się za robienie biżuterii z drobnych szklanych koralików :) Kolczyki Twilight powstały na zamówienie do szydełkowej chusty. Kolory powtarzają te włóczkowe - fiolety i ciepła oliwkowa zieleń. Jestem z nich bardzo zadowolona, a do tego zastanawiam się nad zrobieniem kilku par w innych kolorach oraz instrukcji wykonania, co wy na to? :)






środa, 29 listopada 2017

Dreambird... kolejna ptasia chusta

Tak, to już 9-ta albo 10-ta chusta Dreambird, którą zrobiłam, a nadal mi się podobają i nie nudzą. Ciężko w ogóle się znudzić, przerabiając Łotewską wełnę - lubię jej rustykalność i piękne długie przejścia kolorystyczne, z taką włóczką zawsze można się spodziewać spektakularnych efektów ;) "Piórka" w tej chuście to Merino Gold od Madame Tricote - jedna z moich ulubionych (i co też ważne, w wielu miejscach dostępnych) mieszanek wełmy merino z akrylem - nie mechaci się, kosztuje normalne pieniądze i jest bardzo wysokiej jakości.
Ta konkretna chusta ma 17 piórek, a zawsze robię 18, tym razem powodem była kiedyś zaczęta i spruta robótka z bordowej włóczki, więc resztki zabrakło ;)



wtorek, 28 listopada 2017

kolejne czapki

Mam dla was kolejne trzy czapki, zrobione tak samo jak poprzednie. Zupełnie inaczej wyglądają, prawda? Tweedowa włóczka - to mieszanka merynosa z akrylem od Włóczek Warmii :) Następny post nie będzie o czapkach, obiecuję ;)







Popularne posty

Obserwatorzy